Väderstad Spirit 600S wybrał z dwóch powodów

Michał Jakimowicz poszukując wydajnego siewnika brał pod uwagę topowych producentów. Ostatecznie wybrał Väderstad Spirit 600S. Zadecydowały dwa wyróżniki - nowoczesna technologia zastosowana w tej maszynie oraz jej niski poziom załadunku nasion.
Rolnik gospodaruje na 210 ha w miejscowości Sośnica w woj. podkarpackim. Uprawia zboża, kukurydzę, rzepak i buraki. Pierwszą maszyną Väderstad w gospodarstwie Michała Jakimowicza był zakupiony w 2022 r. agregat NZ Agressive 800 do uprawy przedsiewnej. Jakość wykonania i efekty pracy okazały się być tak wysokie, że bez wahania ponownie wybrał markę Väderstad.
Załadunek ładowaczem czołowym
W ten sposób w 2024 r. do gospodarstwa trafił Väderstad Spirit 600S. – Ważną zaletą tej maszyny jest jej niski próg załadunkowy pozwalający wykorzystać do tej pracy ładowacz czołowy. Nie mamy ładowarki teleskopowej i przy wyborze siewnika miało to znaczenie – wyjaśnia Michał Jakimowicz.
Drugim ważnym powodem zakupu siewnika Väderstad Spirit 600S była zastosowana w nim technologia SeedEye. – Mam pola z różnymi glebami, co wymaga częstych zmian normy wysiewu. W klasycznym siewniku musiałbym za każdym razem wykonywać próbę kręconą, często na polu. Mając siewnik Spirit z systemem SeedEye praca ta odpada, co znacznie przyspiesza siew. Wpisuję oczekiwaną liczbę nasion na metrze kwadratowym, nie zwracając nawet uwagi na ich masę tysiąca ziaren. System zlicza każde nasiono oddzielnie i siew odbywa się z uwzględnieniem ich zadanej liczby. Siejąc rzepak jest to 40 nasion, a zboże od 350 do 450 nasion. Początkowo podchodziłem do systemu SeedEye sceptycznie, ale okazało się, że naprawdę działa – podkreśla rolnik.
Jakość zaprawiania ma znaczenie
Michał Jakimowicz zaprawia zboża we własnym zakresie, co jak się okazało wpływa na pracę systemu SeedEye. System działa poprawnie, ale istnieją dobre praktyki, których warto przestrzegać. Zbyt duża ilość pyłu z zaprawy powoduje osadzanie się go na fotokomórkach zliczających nasiona, co może zakłócać ich pracę. Informacja ta z czasem pojawi się na terminalu obsługującym siewnik. Po takim komunikacie rolnik czyści fotokomórki w wodzie z płynem do mycia naczyń. Demontaż/montaż nie trwa długo i nie wymaga użycia narzędzi. Wystarczy czujnik wypiąć/wpiąć z przewodu nasiennego zmieniając położenie specjalnych klipsów. Fotokomórki można także czyścić za pomocą delikatnej szczoteczki dostarczanej przez producenta, co pomaga w przypadku zwykłego pyłu z pola. Osadzoną zaprawę skuteczniej usunie mycie.
![]() |
![]() |
– Fotokomórki systemu SeedEye ulegają zabrudzeniu głównie podczas siewu jęczmienia jarego, który sami zaprawiamy. Pylenie jest wtedy bardzo duże i to całkiem naturalne, że na czujnikach zostaje osad. Najlepszą metodą jego usunięcia jest mycie. Siejąc wraz z usługami 200 ha jęczmienia rocznie, fotokomórki czyszczę około 2-3 razy – mówi Michał Jakimowicz.
Profesjonalnie zaprawione nasiona nie powodują zanieczyszczania fotokomórek, co potwierdziły nasze rozmowy z czterema innymi użytkownikami siewnika Spirit z systemem SeedEye. Dwóch z nich zwracało jedynie uwagę na możliwość zapylenia podczas pracy na przesuszonej, rozpylającej się mocno glebie.

